O1

Motorola W375

Srebrzysta obudowa z anodowanego aluminium (cokolwiek to znaczy) daje poczucie luksusu, mimo że ten model nie jest ozdobiony drogimi kamieniami. Wzorniczo - bez zarzutu. Druga cecha, nad którą będę piał z zachwytu to... głośność dzwonków. Cichy jest subtelny, a głośny obudzi umarłego. Nareszcie projektant pomyślał, że większość z nas mieszka i pracuje poza cichymi zakątkami i czasem trzeba słuchu drapieżnika, by spośród hałasów technodżungli wyłowić dźwięk dzwonka.

O smartfonie Nokii opisanym nazwą rynkowa Nokia E70 pisałem już wcześniej. Poprzedni artykuł pobudził wyobraźnię mojego przyjaciela i bez nachalnego namawiania (do którego zwykle się posuwam w przypadku dobrych produktów), kupił On ten telefon w sklepie MediaMarkt za niebotyczne 1999zł. By czytało się Wam spokojniej, napiszę od razu, że nabywca z następnej z kolei zabawki jest bardzo zadowolony, świetnie uzupełnia ona Jego PPC jakim jest HP HX4700. Bardzo starannie zajęto się tyłem obudowy.

Gdy tylko aktywujemy Motorola W375 ikony wyłaniają się z ciemności. Klawisze numeryczne zostały wykonane z gumy i również nie sprawiają problemów w obsłudze. Wielkością przypominają te użyte w Samsung C260. Sam telefon dzięki optymalnym wymiarom (107.5 x 49.5 x 13.6 mm) i dobrze wyważonej wadze (121 g) świetnie leży w dłoni, zarówno zamknięty, jak i otwarty. Wyświetlacz zastosowany w E66 można zaliczyć do ekranów wyższej klasy. Czarownica kosmiczna niezwykle oddycha dobre karteczki.